Generalnie jest to nieco mało poważne przedsięwzięcie i chyba porywanie się z motyką na słońce. Produkt jest niezły, jednakże warto nad nim panować, modyfikować, a na każde zmówienie klienta trzeba być elastycznym i gotowym oczywiście w ramach zawartych umów. Podobnie jak Solaris warto jednak inwestować w inżynierów, kwalifikować siłę roboczą i wzmacniać technologie. Tutaj chyba jednak troszkę tych aspektów póki co jeszcze brakuje. Dlatego przeraża nieco porywanie się Ursusa na duże i skomplikowane technologicznie kontrakty. Oczywiście Ursusowi kibicujemy i życzymy mu sukcesu.
Anonim
[05, Sierpień 2017 at 06:02 PM]
A może to są już wozy dla EEC? Widać było w fabryce autobusy produkowane dla Łomianek?
Robert
[05, Sierpień 2017 at 09:46 PM]
Koniecznie gumy na nadkola ! Autobus zyskał by uroku
@Anonim. To nie mogą być wozy dla EEC, skoro przetarg jest dalej w toku i nie wiadomo kto wygra.
Marcin
[06, Sierpień 2017 at 12:19 AM]
Solaris też ryzykowal w 96 roku. Podjął się wyprodukowania 60 nowoczesnych na tamte czasy autobusów tworząc fabrykę od zera w pustej, nieprzygotowanej hali, za pieniądze z kredytu, z pracownikami bez doświadczenia w branży autobusowej, oferując produkt nidostosowany technicznie do polskich warunków
Marcinek
[06, Sierpień 2017 at 04:27 AM]
Z tym że realia pionierskich lat gospodarki rynkowej lat 90-tych różnią się jednak od sytuacji, jaką mamy dzisiaj. Dziwię się Ursusowi, który ma bardzo dobrze prosperującą produkcję traktorów, że wchodzi w całkowicie nieznany sobie teren, jakim jest wytwarzanie autobusów. Obawiam się że odboje im się to czkawką i negatywnie wpłynie na reputację firmy.
1000
[06, Sierpień 2017 at 08:34 AM]
To całkiem normalne, że firmy starają się wchodzić w nowe obszary biznesowe. Tutaj jednak Ursus-bus, aż takim nowicjuszem nie jest, gdyż 40% akcji należy do doświadczonej firmy AMZ Kutno. AMZ ma długą tradycję, na rynku istnieje 18 lat, zaczynała jako producent specjalistycznych zabudów (autobusów, karetek, później pojazdów dla wojska). Ostatnio opracowała i dostarczała wozy AMZ City Smile.
O tym całym AMZ kraj usłyszał dopiero wtedy, gdy prototypową Syrenę Sport rozbił ich kierowca-tester na Wałbrzyskiej przy KEN...
oko
[08, Sierpień 2017 at 05:12 PM]
Tyle że zabudowy to jednak co innego niż produkcja autobusów. To ostatnie nie daje się robić jako manufaktura, nie da się osiągnąć odpowiedniej jakości, i się nie opłaca. A potem klienci zostają z "wynalazkami"...
1000
[09, Sierpień 2017 at 03:33 PM]
Kraj może i usłyszał, a za granicą to była firma znana firma od lat. Jeszcze kilkanaście lat temu, zanim weszli w pojazdy dla wojska, specjalizowali się głównie w autobusach (zgodnie z prawem i homologacją były to pełnoprawne autobusy) i pojazdach specjalnych (karetki pogotowia, bankowozy, przewóz wartości). 20-kilkuosobowe autobusy były robione głównie na bazie Mercedesów Sprinter/VW LT/Crafter oraz Iveco Daily (przedłużane Iveco były dostarczane do PKS-ów). Ponieważ pracują na nowych podwoziach, co nieco do powiedzenia mają też producenci tychże pojazdów bazowych (np. kwestie jakościowe i homologacyjne). Wiem, że produkcja tych busów była bardzo wysoko oceniana przez zachodnich przedstawicieli producentów samochodów. A ich konkluzja była taka, że polski klient jest bardzo wymagający, zdecydowanie bardziej niż na zachodzie. Bo np. we Francji wówczas nikt tego typu pojazdów nie potrafił tak zabudowywać, a klient miał dużo skromniejsze wymagania co do użytych materiałów, wyposażenia i sposobu wykończenia. Tak więc AMZ z kosmosu się nie wzięło, doświadczenie ma, chociaż dotychczas firma nie produkowała takich pojazdów jak teraz. Dla mnie akurat wydaje się naturalne, że właśnie oni wchodzą w nowe obszary biznesu. I życzę im sukcesu!
oko
[09, Sierpień 2017 at 04:53 PM]
No dobrze, ale zabudowa gotowego pojazdu to coś innego niż zbudowanie od nowa kratownicy. Wymaga to technologii i wiedzy, a i tak wiele rzeczy wychodzi po latach. Niewielkie różnice w doborze stali mogą dawać zupełnie inne zachowanie pod względem wytrzymałości i korozji. W czym ma to być lepsze od śp Solbusa? Kupić podzespoły i je zmontować to nie jest wielka sztuka.
1000
[09, Sierpień 2017 at 06:44 PM]
Oczywiście, że to nie to samo. I to też napisałem. Ale skoro działają w branży tyle lat, a wszystko to co robili do tej pory, robili bardzo dobrze, to nic nie stoi na przeszkodzie, aby spróbować czegoś nowego Tylko, źe ta spółka Ursus-Bus to nie AMZ. Oni są mniejszościowym udziałowcem (40%). A i sam Ursus SA z dawną fabryką ma niewiele wspólnego (chyba tylko znak towarowy).